Długi dzień przed nami.Nie zapowiada się niestety postnie, bo męska część Załogi domaga się mięcha.
Może częściej będę wstawała o szóstej???
Po kreatywnym śniadanku moim i dziecka kuchnia wyglądała tak jak gdy się dzisiaj obudziłam.
Mop, zmywak i ściera ruszyły w tango. Potem mycie, odkurzanie i mocna herbatka.
Sprzątanie zabawek i ogarnięcie pozostałych mieszkań.
Dobrze że z obiadem mam dzisiaj z górki.
Tak wygląda poranek przeciętnej mamy.
Mam sporo dyni, więc planuję zrobić krem. Muszę przejść na lekkie śniadania, mam dosyć kanapek.
Pochmurno dzisiaj....idealny dzień na herbatkę z miodem, kocyk i książkę...a jeśli jesteś mamą to na zdrowy spacer a książeczkę co najwyżej z obrazkami :)
Wyjście zaliczone, moje dziecko się wyspacerowało i wybawiło na podwórku.
Dzisiaj nauczyłam się, że jak dwulatek się cicho bawi to jest sprawa podejrzana, w pierwszej sytuacji była zabawa chusteczkami, w drugiej próbowanie jak smakują drobne pieniążki. Trzecia kawa.
Moje Dziecię wstało o 6 a idzie spać o 19, bez drzemki w ciągu dnia, czyli razem 13 godzin mamusiowania. Po ośmiu godzinach zwykle doświadczam spadku energii a wtedy zwykle jest czas na zabawę z dzieckiem i nie jest to oglądanie bajek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz