Wkurza mnie czasem nasza kobieca natura. Gdy byłam w ciąży tęskniłam do:
- powrotu do wolności fizycznej, czyli do robienia czego się chce, bez obawy że zaszkodzę ciąży
- spania na brzuchu i nie spania tylko na prawym boku, na lewym i na wznak też nie mogłam
-świętego spokoju, czyli braku zagrożenia szpitalem
Będąc w ciąży myślałam sobie jak to będzie fajnie, jak odzyskam tę wolność i że nigdy w życiu nie zatęsknię za brzuchem. A teraz, po dwóch latach rozczulają mnie brzuchy, kopniaczki i ciężarne koleżanki.
Mówiłam sobie, że nigdy nie zapomnę tego bólu, strachu, lecz gdy patrzę na moje dziecko myślę sobie, że to taki Cud mojego życia i to wszystko co było dzisiaj traktuję z ogromnym sentymentem i rozczuleniem.
Wiele jest takich spraw, których najpierw miałam dosyć a teraz za nimi tęsknię. Los lubi sobie z naszego nigdy i zawsze zadrwić...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz