niedziela, 16 marca 2014

Nowe umiejętności-ocean cierpliwości

Moja Córcia od kilku dni potrafi wspiąć się po krześle na stół, ze stołu na parapetu, robi to z uporem maniaka. Patrzy z wysokości i przeżywa pewnie pierwsze skoki adrenaliny.
Uwielbia też kontakty i przedłużacze.

Wkładam ją na parę minut do kojca, lecz gdy z niego wychodzi robi to samo od nowa.
Rodzice, którzy postanowili wychować dziecko bez pasa, muszą tłumaczyć, tłumaczyć. Mają po prostu trudniej. Można się czasem zagadać, tłumacząc coś dwulatkowi.

W ogóle wychowanie dzieci w ten sposób, wymaga oceanu cierpliwości.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz