niedziela, 23 marca 2014

Pięć plusów macierzyństwa

  Dziecko sprawia, że świat który dotychczas kręcił się wokół własnego ego, nagle zaczyna krążyć wokół małego obywatela. Przestawiamy się, stajemy się  odpowiedzialni za cudze życie. Zaczynamy uczęszczać do prawdziwej szkoły życia, robimy to z jednej strony z przyjemnością, bo dziecko dla rodziców jest cudem, z drugiej strony często zapominając o własnych potrzebach.

Po pierwsze:
dziecko jest świetnym motywatorem, nie pozwoli nam na tracenie czasu, robienie czegoś za godzinę, jutro, później, ono potrzebuje nas ciągle

Po drugie:
każdą chwilę dla siebie szanuję, doceniam jej wartość

Po trzecie:
odkąd mam dziecko prowadzę zdrowszy tryb życia, spacery, więcej warzyw i ciągły ruch

Po czwarte:
dziecko uczy  panowania nad własnymi emocjami, cierpliwości, kształtuje nasz charakter

Po piąte:
uczy doceniać to co się ma, zdrowie, wspólny czas, postępy i uśmiech nie tylko dziecka

czwartek, 20 marca 2014

Spowiedź naszych czasów

     Blog jest formą literacką, znakiem naszych czasów. Gatunkiem świeżym, chociaż dla mnie  jak chleb powszedni. Prowadziłam już kilka blogów, ale zawsze życie stawiało mnie przed wyborem: publikować za darmo w internecie, czy zarabiać na tych samych tekstach, ale w formie papierowej. tekstów publikowanych w necie, nie należy wysyłać na konkursy literackie, tutaj też działa metoda kopiuj-wklej i Twój tekst, jutro może ukazać się pod innym nazwiskiem. Zamierzam pisać więc o temacie, który mnie niebywale interesuje, czyli o macierzyństwie, ale publikować tekstów w życiu realnym na ten temat nie zamierzam. Mam nadzieję, że tutaj będę mogła ćwiczyć swoje doświadczenie z blogiem, jak  i pisać  bez granic. Blog traktuję jako miejsce idealne do poukładania pewnych spraw i poznania innych bloggerów.

   Cudza perspektywa jest dla dzisiejszych matek niezwykle ważna a  porównanie problemów istotne. Wpisy mają dla mnie wartość wspominkową, sentymentalną.Pomagają oddzielić sprawy kluczowe od nieistotnych. Prawdziwe problemy od wyolbrzymionych.
Blog jest warsztatem pisarskim, zmuszających do regularnej pracy nad postami. Nowe blogi wyrastają jak grzyby po deszczu, co oznacza, że mają dla nadawcy jak i odbiorcy ogromną wartość.
    
            
   Hejtowanie bloggerów również podziwiam. Przypomina mi się pewne, publiczne  forum, na którym wypowiadano się pod pseudonimem, co kilka wpisów ktoś kogoś obrażał, do tego stopnia, iż nie dało się prowadzić normalnej rozmowy, lecz gdy te same osoby przeszły na forum, gdzie wypowiadały się jawnie, to rozmowa przebiegała niezwykle kulturalnie.


   Odkąd zostałam mamą, blogi są dla mnie jak wyjście na prostą. Dobrze wiedzieć, że istnieją ludzie, którzy pragną pisać, kreatywnie spędzać czas z dzieckiem, cieszyć się rodzicielstwem i zaskakiwać, zaskakiwać, zaskakiwać....


niedziela, 16 marca 2014

Nowe umiejętności-ocean cierpliwości

Moja Córcia od kilku dni potrafi wspiąć się po krześle na stół, ze stołu na parapetu, robi to z uporem maniaka. Patrzy z wysokości i przeżywa pewnie pierwsze skoki adrenaliny.
Uwielbia też kontakty i przedłużacze.

Wkładam ją na parę minut do kojca, lecz gdy z niego wychodzi robi to samo od nowa.
Rodzice, którzy postanowili wychować dziecko bez pasa, muszą tłumaczyć, tłumaczyć. Mają po prostu trudniej. Można się czasem zagadać, tłumacząc coś dwulatkowi.

W ogóle wychowanie dzieci w ten sposób, wymaga oceanu cierpliwości.


środa, 12 marca 2014

Dziecko pomaga

 



Dzisiaj wprowadzałam w czyn akcję ,,Córcia pomaga mamie".
Przykłady:
- gdy zmienieniłam wodę kwiatuszkom w wazonie Niunia włożyła je z powrotem
-podlała rzeżuchę
- przyniosła ubranie wyjściowe
- zamieszała zupę

Zabawa dla dwulatki:
puszczanie ,,zajączka" lusterkiem na ścianie, ja robiłam to komórką. dziecko zajęte a ja tylko siedzę na kanapie i ruszam dłonią. Zabawa przednia. Minus tej zabawy to łapki poodbijane na ścianie.
Idealna nowość dla dwulatki.

Niestety, nie da się bawić dzień w dzień, miesiąc w miesiąc, ciągle tymi samymi zabawkami. Ja, gdy mam bawić się z nią dwudziesty raz tą samą acz interaktywną i edukacyjną zabawką, czuję mdłości. Niestety koncerny wmawiają nam, że bez tej czy tamtej zabawki dziecko się nie może obejść, a im bardziej edukacyjna tym droższa, co sezon inna, najlepiej uzbierać wszystkie zabawki z danej firmy, wydać pół pensji, tylko co z tego, jak po jakimś czasie dziecko bawi się nią minutę i też tak jak wszyscy ma jej dosyć. Droga zabawka nie zajmie dziecka na tyle bym mogła w spokoju pozmywać.

Dlatego też wymyślamy codziennie coś nowego, innego i bardzo taniego. Ile przy tym frajdy Dziecia :)

wtorek, 11 marca 2014

Metoda Teraz

Wczoraj moja Córa skończyła 21 miesięcy. Z każdym dniem jest coraz bardziej komunikatywna, Można prowadzić z nią proste dialogi i buduje ona krótkie zdania. Wczoraj lubowała się w naleśnikach ze szpinakiem.
Znalazłam sposób na problem robienia kilku rzeczy naraz. Mam na myśli chociażby jednoczesne gotowanie obiadu, karmienie dziecka, sprzątanie po dziecku, zmywanie. Jest metoda: nie odkładaj niczego na później, wszystko co masz zrobić rób młoda Mamo:TERAZ. Gdy pomyślisz, że pozmywasz jak wrócisz ze spaceru lub że umyjesz podł
ogę , to możesz być nie mile zaskoczona, że po powrocie przybyło Ci jeszcze kilka rzeczy: dziecko zrobiło, kupę, ktoś przyszedł, dziecko chce kaszkę a Ty nie wiesz w co ręce włożyć najpierw i zmywanko czeka do wieczorka, gdy będziesz już myć talerze z zamkniętymi oczami i z kolejnymi nowymi sprawami  do załatwienia.

Robienie wszystkiego Teraz jest trudne, a praca wydaje się nie mieć końca. Skończysz jedno i myślisz a jeszcze trzeba zrobić to i to...Najlepiej spisywać wszelkie TRZEBA, bo bardzo wygodnie udaje się przed samym sobą, że zaraz,zaraz, może jutro...czyli wcale.

Pamiętaj, że zabawa z dzieckiem, czas poświęcony dziecku, to nie jest coś co można w nieskończoność przekładać. Dziecka nie można włożyć do kojca na godzinę, czy posadzić przed kreskówkami przez pół dnia. Czas, który rodzice poświęcają dziecku wpływa na jego rozwój.

Bardzo trudne jest manewrowanie między obowiązkami domowymi a powinnościami wobec dziecka.
Idealnie byłoby gdyby mama sprzątała razem z dzieckiem, ma ono kontakt z rodzicem, uczy się porządku, robi ciągle coś nowego i świetnie się bawi. Mama natomiast, robi wszystko trzy razy wolniej, gdy posprząta w jednym miejscu, Córcia w drugim na śmieci...Łatwo nie będzie.

sobota, 8 marca 2014

Dzień Kobiet

To drugi Dzień Kobiet, gdy moja mała Kobietka jest na świecie, a trzeci odkąd jest z Nami.
Mamy piękną wiosnę i cudowna Istotkę, która jest jak kolorowy motyl. Nie możemy się nadziwić kiedy tak urosła. Odkąd jest każde święto jest wyjątkowe.
Dzisiaj szpadelek, grabki i ,,mama baba" czyli nie nudzimy się w ogóle.

czwartek, 6 marca 2014

Ranek

Mama wstała a raczej została brutalnie obudzona o godzinie 6 rano. Zrobiła dziecku mleczko a sobie mocną kawę,włączyła niepedagogicznie trzy odcinki Elmo i poszła do kuchni do zaległego zmywania, do nieumytej podłogi, do brudnych blatów. Przywróciła ład na nowy dzień w kuchni.  Po czym zrobiła sobie drugą mocną kawę,weszła na neta, skrobnęła posta . Zaraz biorę się za śniadanko.
Długi dzień przed nami.Nie zapowiada się niestety postnie, bo męska część Załogi domaga się mięcha.
Może częściej będę wstawała o szóstej???

Po kreatywnym śniadanku moim i dziecka kuchnia wyglądała tak jak gdy się dzisiaj obudziłam.
Mop, zmywak i ściera ruszyły w tango. Potem mycie, odkurzanie i mocna herbatka.
Sprzątanie zabawek i ogarnięcie pozostałych mieszkań.
Dobrze że z obiadem mam dzisiaj z górki.

Tak wygląda poranek przeciętnej mamy.

Mam sporo dyni, więc planuję zrobić krem. Muszę przejść na lekkie śniadania, mam dosyć kanapek.
Pochmurno dzisiaj....idealny dzień na herbatkę z miodem, kocyk i książkę...a jeśli jesteś mamą to na zdrowy spacer a książeczkę co najwyżej z obrazkami :)

 Wyjście zaliczone, moje dziecko się wyspacerowało i wybawiło na podwórku.
Dzisiaj nauczyłam się, że jak dwulatek się cicho bawi to jest sprawa podejrzana, w pierwszej sytuacji była zabawa chusteczkami, w drugiej próbowanie jak smakują drobne pieniążki. Trzecia kawa.

Moje Dziecię wstało o 6 a idzie spać o 19, bez drzemki w ciągu dnia, czyli razem 13 godzin mamusiowania. Po ośmiu godzinach zwykle doświadczam spadku energii a wtedy zwykle jest czas na zabawę z dzieckiem i nie jest to oglądanie bajek.