niedziela, 20 kwietnia 2014

Przekichane Święta

   Przeziębiamy się wszyscy jedno od drugiego.  Jednak jest wiosennie i przyjemnie.
(Przypominam sobie ubiegłoroczne, kwietniowe bałwany, dziecko po szpitalu, nie czułam wtedy, że są święta, świat się kręcił wokół dziecka, reszta była nieistotna). Tegoroczne Święta cieszą nas i sprawiają dużo frajdy. Dziecko mimo lekkiego przeziębienia chodzi z nami do kościółka, maluje (maże)pisanki, opowiada swoim językiem coraz nowsze historie, sieje i podlewa rzeżuchę.
  W porównaniu do ubiegłorocznej Wielkanocy śpię już jak człowiek, osiem godzin, bez męczących zrywek. Nie zmagamy się już od miesięcy z ząbkowaniem, wypadającymi smoczkami i noszeniem na rękach by zasnęło. Dziecko nie śpi w dzień, więc za dnia nie mam przerwy by w spokoju coś zrobić lub się położyć, ale za to chodzi spać dwie godziny wcześniej, o 20-stej już śpi a kiedyś dokazywała do 22-iej.

Dziecko zjadło dzisiaj za dużo słodyczy, ale trudno się mówi. Jutro też czeka nas długi dzień. Jest bardzo szczęśliwe, dostało tyle prezentów, że pokój w którym trzymamy zabawki jest cały zagracony.

  W obecne Święta łatwiej ogarnąć wiele spraw, posprzątaliśmy ile się dało, wierzę że za rok uda nam się jeszcze więcej. Prawie całe Święta spędzimy w odwiedzinach, staramy się odpocząć, nacieszyć się sobą i nie przejmować się, że wcale nie widać, że było sprzątane na Święta ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz