Krem z marchwi nie spotkał się z przychylnością mojego dziecka, może dlatego, ze miał konsystencję jak papka dla niemowlaka. W smaku całkiem ciekawy, z wyglądu nieapetyczny.
Parę łyżeczek zjadła.
Dwa razy byłyśmy na dworku. Oj jaką piękną mamy wiosnę zimą w tym roku, aż się chce żyć.
Nocnik zaniedbany.
Smoczki zapomniane.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz